Rembrandt w Opolu

Na co dzień przechowywane w sejfach Biblioteki Naukowej Polskiej Akademii Umiejętności i Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Do połowy października udostępnione szerszej publiczności. W Opolu można podziwiać 37 rycin Rembrandta.

Tego formatu wystawy jeszcze w Opolu nie było. Jest to niezwykła okazja do zapoznania się z dziełami Rembrandta nie tylko dla Opolan, ale wszystkich interesujących się sztuką. Dzieła, które są właśnie prezentowane w Muzeum Śląska Opolskiego, nie mają swojej stałej ekspozycji. Ostatni raz dostępne dla miłośników sztuki były w 2006 roku.

– Mamy tutaj do czynienie z niezwykle delikatnym papierem na którym przygotowana jest ta grafika. Musi być ona chroniona przed wieloma czynnikami. Dzieła są bardzo cenne, dlatego przechowywane są w szczególnych warunkach – mówi Monika Ożóg, dyrektor MŚO. Zachęca ona do dłuższego zatrzymania się przy pracach. Dzięki temu możliwe będzie po dłuższej chwili dojrzenie elementów, które mogą umknąć jedynie przy pobieżnym zapoznaniu się z pracą.

 

– Prace zostały tak zawieszone, aby można było z bardzo bliska zapoznać się z każdą kreską, przeanalizować każdy szczegół. Uświadomić sobie jak w XVII wieku pracowano i w jaki sposób tworzono takie dzieła. Tutaj mamy do czynienie z odbitką czyli akwafortą. Przygotowanie takich prac, to żmudny i długotrwały proces. Te grafiki są bardzo różne, bo i tak ta wystawa została przemyślana – tłumaczy Monika Ożóg.

Prace prezentowane są w trzech pomieszczeniach wystaw czasowych. W pierwszej sali odwiedzający zapozna się z portretami i autoportretami. Możemy zobaczyć grafiki z młodości i schyłku życia artysty. W drugim pomieszczeniu zobaczymy sceny biblijne. Trzecia sala zatytułowana „Życie”, pozwala na zapoznanie się ze scenami opowiadającymi o ówczesnym życiu mieszkańców Holandii. Wśród prac są również sceny mitologiczne oraz akty. W czwartym pomieszczeniu wystawiono grafiki współczesnych artystów Sabiny Kanarek i Mykola Kravets. Ekspozycja jest również ewenementem, ponieważ rzadko się zdarza, aby obok samych prac, można zobaczyć blachy z których zostały odbite. Dzięki Wydziałowi Sztuki Uniwersytetu Opolskiego zainteresowani mogą zobaczyć jak wygląda warsztat grafika.

Sabina Kanarek artysta plastyk, której prace towarzyszą głównej wystawie tłumaczy, że jej technika choć taka sama jaką stosował Rembrandt, obrazuje zupełnie coś innego – Różnimy się tym, że Rembrandt zajmował się postaciami, ja zajmują się fakturami i makroelementami. Samo prowadzenie kreski tego holendra jest bardzo inspirujące. Warto sobie uświadomić oglądając te niewielkie grafiki, jak precyzyjnie prowadzona jest kreska – tłumaczy Sabina Kanarek.

Każdy zainteresowany będzie miał okazję zabrać Rembrandta do domu, a to dzięki pamiątkom przygotowanym przez muzealników. Jest to m.in. kubek, torba, czy tzw. magnesy. Przygotowano również warsztaty dla dzieci. Dodajmy, że wystawę można podziwiać do 15 października. 4 października będziemy obchodzić 350. rocznicę śmierci tego artysty stąd też nazwa wystawy Rembrandt 350.

 

PW