Ministerstwo paraliżuje psychiatrię

Paraliż szpitali i oddziałów psychiatrycznych to scenariusz, którego obawiają się ich dyrektorzy oraz przedstawiciele urzędu marszałkowskiego. To możliwy efekt zmian, wprowadzanych przez Ministerstwo Zdrowia, a dotyczących norm zatrudnienia pielęgniarek.

O pilną zmianę nowych zapisów rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień apeluje zarząd województwa opolskiego. Chodzi o zapisy dotyczące minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek w opiece psychiatrycznej.  Dyrektorzy szpitali zauważają, że zwiększone normy zatrudnienia w większości przypadków dalece odbiegają od rzeczywistych potrzeb w tym zakresie.

Wyjaśnijmy, że do tej pory wymogiem było zatrudnienie pielęgniarek, bez określania wielkości równoważnika etatu przeliczeniowego na liczbę łóżek.

 

Odgórne decyzje paraliżują szpitale w regionie

Krzysztof Nazimek, dyrektor szpitali w Opolu  i Branicach podkreśla, że nie ma powodów do regulowania zapisami ministerialnymi tych norm. Powinny decydować o tym, jak do tej pory, realne potrzeby zatrudnienia. – Jest pewne, że te nowe zapisy zaburzą funkcjonowanie oddziałów psychiatrycznych. Wymuszą na nas zatrudnienie dodatkowego personelu w szpitalu w Branicach na poziomie ponad 80 procent, czyli 95 etatów, co kosztowałoby dodatkowo 8,6 mln złotych rocznie. W Opolu koszt zwiększenia zatrudnienia to około 2 miliony złotych i utworzenie dodatkowych 22 etatów – mówi dyrektor, dodając, że dodatkowo należy zauważyć, że w całym kraju mamy do czynienia z deficytem kadry pielęgniarskiej. – Zwiększanie norm zatrudnienia w sytuacji dramatycznego braku personelu przyczyni się do pogorszenia dostępności do świadczeń zdrowotnych dla pacjentów i zmusi pracodawców do dostosowania liczby łóżek do liczby zatrudnianego personelu. To może doprowadzić do konieczności zmniejszania liczby przyjmowanych pacjentów, bądź w skrajnych przypadkach likwidacji oddziałów – alarmuje Krzysztof Nazimek.

 

Zadbajmy o nowe kadry pielęgniarek

Dyrektorzy szpitali alarmują, że w Polsce mamy do czynienia z luką pokoleniową, nie ma bowiem pielęgniarek, które mogą zastąpić te które odchodzą na emeryturę. – Robiąc taką rewolucję należałoby zacząć od edukacji i zorganizowania szkolnictwa medycznego. Dzięki temu mielibyśmy osoby, które znalazłyby zatrudnienie w szpitalach – mówi wicemarszałek województwa opolskiego Roman Kolek. Dlatego, jak podkreśla, skierował do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego oraz do pełnomocnika ministra do spraw reformy psychiatrii dr Marka Balickiego, apel o wycofanie rozporządzenia. Zaznacza przy tym, że przed wprowadzeniem zmian szczegółowe zapisy nie były konsultowane ze środowiskiem medycznym. – Przekazany do konsultacji projekt rozporządzenia nie zawierał części zapisów, które znalazły się w akcie opublikowanym,  co uniemożliwiło odniesienie się do planowanych zmian oraz utrudniło ocenę przewidywanych skutków rozporządzenia na etapie jego projektowania – podkreśla. – Norma minimalnego zatrudnienia, to kolejna rewolucja. W pięciu podległych Samorządowi Województwa Opolskiego placówkach leczniczych, w których udzielane są świadczenia w zakresie opieki psychiatrycznej, konieczne byłoby zwiększenie zatrudnienia o 203 etaty pielęgniarskie, co generowałoby koszty w wysokości ponad 17 mln zł rocznie. Dyrektorzy staną przed dylematem zmniejszenia liczby lóżek, co w przypadku zdrowia jest bardzo niebezpieczne – zaznacza.

 

„Czarny scenariusz” bliski spełnienia

Skala reformy odczuwalna jest również w Ośrodku Leczenia Odwykowego w Woskowicach Małych, w ramach etatu, na wszystkich stanowiskach  zatrudnionych jest aktualnie 38 osób.  W celu spełnienia nowych norm zatrudnienia konieczne byłoby zatrudnienie jeszcze ok. 30 pielęgniarek, czyli niemal tyle, ile jest wszystkich osób zatrudnionych w ramach etatu aktualnie w placówce. Podobne niebezpieczeństwo stoi przed Centrum Terapii Nerwic w Mosznej. Prezes Centrum Marek Drobik mówi: – To problem ogólnopolski. Jako zarządzający rozmawiamy na forum krajowym. Te regulacje są sprzeczne z naszymi oczekiwaniami. W naszym przypadku zmuszeni bylibyśmy zatrudnić dodatkowo 44 pielęgniarki, dziś zatrudniamy ich 9! Dziś ta liczba jest dostosowana do schorzeń jakie leczymy – zaznacza.

Szpitale na wprowadzenie zmian mają czas do 31 grudnia 2020 r. W ocenie wszystkich zarządzających to zbyt krótki czas – ten okres dostosowawczy powinien trwać co najmniej tyle, ile jeden cykl kształcenia, potrzebny do wprowadzenia na rynek pracy nowego rocznika absolwentów studiów pielęgniarskich.

 

Roman Kolek dodaje, że wcześniejsze rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 11 października 2018 r., które również regulowało liczbę zatrudnionych pielęgniarek na oddziałach ogólnych szpitali, wymusiło jedynie w szpitalach podlegających zarządowi województwa opolskiego likwidację przeszło 130 łóżek.

PW