Warto walczyć o marzenia

Młodzież pełna pasji  spotkała się z ludźmi z pasją. Do Opola, w ramach Festiwalu Kariery, przyjechali youtuber, prezenterka telewizyjna, doradca zawodowy, dietetyczka i nauczyciel jogi.

Opolska Kubatura pękała dziś w szwach. Młodzież słuchała tych, którzy o karierze wiedzą najwięcej. Robert Geisler z Uniwersytetu Opolskiego opowiedział o łączeniu pasji z karierą. Prezenterka telewizyjna Beata Sadowska zachęcała do pójścia swoją drogą. – Dziś młodzi ludzie mogą wszystko. Mają możliwość studiowania całkiem za darmo na praktycznie każdej uczelni na świecie. Podróżują, znają języki. Jednak po takich nawet najbardziej wymarzonych studiach wracają i nie wiedzą, co dalej robić. Najpierw trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, co sprawia mi przyjemność. Nie warto się kierować tylko tym, czy coś przyniesie zysk. Apeluję do młodych, aby robili to, co naprawdę uwielbiają. To jest podstawa, żeby wiedzieć co sprawia przyjemność. Później należy to robić systematycznie i z pokorą. Poprzeczkę należy zawieszać tak, aby się nie biczować. Jeżeli się nie uda, to znaleźć inną możliwość dla siebie – mówiła Beata Sadowska.

Rafał Gębura, youtuber prowadzący kanał „7 metrów pod ziemią”, mówi, że dopiero Internet dał mu pełną satysfakcję z tego, co robi. – Przygoda zaczęła się w dzieciństwie i wynikała z wielkiej pasji do dziennikarstwa i rozmowy z ludźmi. Już w gimnazjum rwałem się do gazety, marzyłem o pracy w lokalnej telewizji. Okazało się, że najwłaściwszym miejscem na pogłębiony wywiad jest youtube. Widać natychmiast, czy coś się podoba czy nie, jest interakcja, to jest narzędzie dające motywację. Każdy może zacząć i nagrywać rozmowy nawet pod ziemią – dodaje Rafał Gębura.

Małgorzata Talaga – Duma zachęcała zaś do tego, aby zadbać o to, co się je. – Popadamy w skrajności. Część nie dba o to co je, inni zaś skrupulatnie czytają etykiety, ale jednocześnie pomijają jakość lub kierują się modą żywieniową. Powinniśmy słuchać sygnałów, jakie daje nam organizm. Niestety, często ignorujemy siebie.  A to, co trafia na nasz talerz, wpływa na to, jaką mamy kondycję, czy potrafimy się skupić – mówiła psychodietetyczka.

Otwierając targi, marszałek województwa Andrzej Buła, powiedział, że warto zawalczyć o swoje marzenia. I opowiadał, że tak właśnie było w jego życiu, kiedy zdał maturę. – Bardzo dobre świadectwo maturalne i chęć studiowania na Akademii Wychowania Fizycznego, a okazało się, że termin składania dokumentów minął. Wtedy uczelnie prowadzi ły nabory w różnym czasie – mówił. – Życie pisze różne scenariusze. Młodzi myślą, że mają wszystko pod kontrolą. Tak było w moim przypadku. Okazało się, że nabory na AWF były wcześniej, niż te, na uczelnie wojskowe, artystyczne. Ta szansa przeszła obok. Rozpacz i kolejna decyzja wynikająca z podpowiedzi ze strony mamy. Zawiozłem dokumenty na Akademię Rolniczą w Krakowie. Po miesiącu doszedłem do wniosku, że nie czułbym się tam szczęśliwy. W związku z tym, że szkołę podstawową rozpocząłem o rok wcześniej, łatwiej mi było odczekać rok. Ten AWF był wymarzony. Dziś powiedziałem młodym ludziom, żeby potrafili sami ze sobą przedyskutować swoje decyzje, później porozmawiać z tymi, do których mają zaufanie. Proszę o taki gest wobec samego siebie – dodawał marszałek Andrzej Buła.

Z młodzieżą spotkał się również opolanin Krystian Mesjasz, który zajmuje się uczeniem ashtanga vinyasa yogi. Jest redaktorem portalu „Boso na macie”. Zachęcał do rozwijania pasji, podróży, spełniania swoich marzeń.

Festiwal Kariery zorganizował Wojewódzki Urząd Pracy w Opolu.

PW