Partnerstwo nie zna granic

Tysiące inicjatyw, projektów, spotkań, serdecznych uścisków rąk, ale przede wszystkim przyjaźnie, więzi międzyludzkie, miłe wspominania i plany na przyszłość. Współpracują samorządy, organizacje pozarządowe, szkoły, uczelnie. Opolskie partnerstwa to „partnerstwa bez granic”.

Zaczęło się od samorządów, pierwszych nieśmiałych projektów i spotkań. Dołączyły się organizacje pozarządowe, uczelnie, szkoły, instytucje. Projekty stały się coraz śmielsze, ewoluowały, z roku na rok przybywało partnerów. Wejście do Unii Europejskiej to nie tylko otwarte granice, ale również zmiana mentalności, obalanie stereotypów i wzajemne otwieranie się na partnerów. Podczas uroczystej gali wyróżniono tych najaktywniejszych. Wyłoniono kilkunastu laureatów nagrody „Partnerstwo bez granic – Opolskie 15 lat w Unii Europejskiej”. Do najaktywniejszych trafiły również „Opolskie Gwiazdy Europy”

 

Byliśmy odważni

Moment wstąpienia Polski do Unii Europejskiej i zawiązywanie się pierwszych partnerstw z nostalgią wspomina marszałek województwa Andrzej Buła. – Były one budowane ze szczerym przekonaniem, że dzieje się coś wyjątkowego. Dwadzieścia lat temu, gdy województwo opolskie podpisywało pierwsze partnerstwa, panował ogromny entuzjazm. Czuliśmy wtedy, że świat stał się dla nas otwarty. Pojawiły się pomysły, pierwsze przymiarki do wspólnych projektów. Nie byłoby tego bez przemian w Europie – podkreśla marszałek. Podczas gali Andrzej Buła dziękował również pionierom budowania partnerstwa. Wszystko zaczęło się od samorządów, później włączały się organizacje pozarządowe, organizacje sektorowe. – Gdy Europa zaprosiła nas do wspólnoty, byliśmy na to przygotowani. Wiedzieliśmy, jak wykorzystać to, co zostało nam dane. Mam nadzieję, że będziemy ambasadorami dobrej kontynuacji. Dziś pojawili się następcy. Równolegle w tym czasie budowaliśmy społeczeństwo obywatelskie. Nie baliśmy się organizacji pozarządowych, fundacji, pozwalaliśmy się im rozwijać. Organizowaliśmy dla nich konkursy, mechanizmy finansowania. Udowodnili, że potrafią doskonale te pieniądze spożytkować. To dzięki nim wszystkim mamy pięknie zorganizowaną politykę współpracy zagranicznej województwa opolskiego – dodał marszałek.

Wśród wielu udanych i wciąż kontynuowanych inicjatyw wymieniał zawody drwali w Bobrowej, piłkę wodną strażaków w Przechodzie, wspólne gotowanie czy muzykowanie, staże lekarzy z Ukrainy w opolskich szpitalach.

Niezwykle ważny był sam moment wstąpienia do Unii Europejskiej. – Byłem wtedy dyrektorem Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kluczborku, przygotowywaliśmy z naszymi partnerami imprezę w Kluczborku. Panowała wtedy niepewność, obawy. Ale jesteśmy zdolnym narodem, doskonale sobie poradziliśmy.  Dziś patrzę w przyszłość z nadzieją, ale i z troską, aby nikt tego nie zepsuł – mówił marszałek.

Wśród samorządów wyróżnionych „Opolską Gwiazdą Europy” znalazł się Powiat Kędzierzyńsko – Kozielski. Starosta Małgorzata Tudaj przyznaje, że 15 lat obecności w UE diametralnie zmieniło krajobraz polskich samorządów. – To ogromne zmiany w oświacie, drogach, pomocy społecznej czy służbie zdrowia. Nauczyliśmy się pisać projekty. Choć na początku byliśmy ostrożni, to teraz korzystamy z tego pełnymi garściami. Czujemy się Europejczykami, podróżujemy. Nikogo nie dziwi koncert w Wiedniu, Bonn czy Paryżu. Europa stała się otwarta i to stało się cudowne – mówiła.

 

Poznaliśmy się nawzajem

Krzysztof Pawlak z Fundacji dla Dzieci i Młodzieży „Piastun” od 12 lat zajmuje się projektami młodzieżowymi wspólnie z partnerami z Ukrainy, ale też z Rosji i Białorusi,  skierowanymi m.in. do  młodzieży niepełnosprawnej, uzdolnionej czy wolontariuszy. – Nasze projekty wynikają z potrzeb młodych ludzi. Dlatego trwają, rozwijają się, a informacje o nich przekazywane są dalej. To szansa dzielenia się doświadczeniami z młodzieżą zza wschodniej granicy, to przykład współpracy ludzi różnych kultur. Dla naszych przyjaciół ze wschodu jest to bardzo atrakcyjne. Początek naszej drogi to przekonanie rodziców, że warto spotykać się z młodzieżą nie tylko z naszej zachodniej granicy. Zaczynamy rozumieć, że tak naprawdę nie ma przeszkód, nie ma granic. Kiedyś przeżyciem było przekroczenie granicy, a dziś przełamaliśmy stereotypy – mówił. Fundacja „Piastun” otrzymała wyróżnienie w kategorii organizacje pozarządowe za „Dialog międzykulturowy bez barier” – integracyjny projekt edukacyjno-kulturowy dla młodzieży z uszkodzonym narządem słuchu z województwa opolskiego i Iwanofrankiwska.

Gmina Otmuchów od wielu lat współpracuje z czeskimi partnerami na niwie strażackiej. – Nawiązaliśmy partnerstwo z czeskimi strażakami z gminy Widnawa, oddalonej od Otmuchowa dosłownie o kilka kilometrów. Współpraca kwitnie szczególnie pomiędzy OSP Łąka i OSP Widnawa. To szkolenia strażackie, zawody w Kałkowie, Otmuchowie, Widnawie czy Jaworniku – wymienia Jan Woźniak, burmistrz Otmuchowa. Polscy i czescy partnerzy  służą sobie wzajemną pomocą również w sytuacjach kryzysowych, np. pożarach, zdarzeniach drogowych. Jednostki nawzajem się uzupełniają. To wymiana sprzętu m.in. podnośników, drabin. Granice się otworzyły, nie ma przysłowiowego „końca świata”. – Mamy możliwości skorzystania z wielu projektów, zarówno tych miękkich, jak i infrastrukturalnych – dodaje Jan Woźniak. Wskazuje na budowę ścieżek rowerowych i na to, że zagraniczni sąsiedzi zaczęli postrzegać Opolszczyznę jako idealne miejsce na wypoczynek, ale też zrobienie zakupów i współpracy z firmami.

Konsul honorowy Austrii we Wrocławiu Edward Wąsiewicz w województwie opolskim dostrzega idealnych partnerów. – Austriacy, zwłaszcza Styryjczycy, uważają, że Opolszczyzna jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się regionów. Zagraniczni partnerzy chętnie współpracują z opolskimi firmami. Opolskie brane jest również pod uwagę w przedsięwzięciach biznesowych. Styria posiada kilka partnerstw. W Polsce to również województwo łódzkie i dolnośląskie, jednak w rankingu wygrywa Opolszczyzna. Pewnego rodzaju dyplomacją gospodarczą jest również współpraca i wymiana między szkołami zawodowymi. Osoby, które odwiedzają Opolszczyznę po 10 czy 12 latach, bardzo pozytywnie opisują dynamikę rozwoju. Bardzo dobrze też oceniam bibliotekę austriacką. Wypada ona najlepiej w porównaniu z innymi, które mamy na całym świecie. Ta jest najaktywniejsza, organizuje się tutaj wiele ciekawych, interesujących i inspirujących przedsięwzięć – dodaje  Edward Wąsiewicz.

Korneliusz Wiatr, muzyk, założyciel i dyrygent Wind Band od lat podróżuje z młodzieżą po całym świecie. Koncertując, grupa muzyków ma nie tylko okazję poznania ciekawych zakątków globu, ale również sposobność do spotkań, rozmów i wspólnej artystycznej pracy. Muzyk dostrzega, jak wiele zmian mentalnościowych zaszło przez ostanie 15 lat.

– Muzykującą w różnych krajach młodzież bardzo wiele łączy. Mają podobne pasje, ćwiczą, grają na instrumentach. Bardzo cieszy, że nasza młodzież jest obecnie bardzo otwarta. Jeszcze 10, 15 lat temu, było zupełnie inaczej. Otworzyliśmy się, mamy mniej kompleksów. Gdy wstępowaliśmy do UE w 2004 roku, wchodziliśmy do elity europejskiej z tylnego rzędu. To w społeczeństwie i młodzieży było odczuwalne – dodaje Korneliusz Wiatr, który odebrał nagrodę w kategorii  „Organizacje  pozarządowe”. Dodajmy, że Wind Band, to inicjatywa realizowana przez  Stowarzyszenie „Pro Musica Viva” przy Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia w Oleśnie.

KK